Nowy Rok na Bali #2 Kuta, Goa Gajah, Tanah Lot

Obraz 1728Po sylwestrze przeprowadziłyśmy się z Jimbaran do Kuty, aby móc wszędzie chodzić pieszo ( obciąć nieco koszty). Wpierw do Hotelu La Walon, na Poppies Lane (znalazłyśmy dobrą ofertę na booking.com). Piękny duży basen, klimatyzacja, duże śniadanie w cenie, sprzątanie, GORĄCY PRYSZNIC i wszędzie blisko. Na parę dni odpłynęłyśmy w totalny chillout, opalanie nad basenem i popołudniowe drzemki. Następnie znów zmieniłyśmy miejsce na Kubu Hotel (Poppies Lane 2). Tanio, wciąż wszędzie blisko, w pokoju wiatrak, małe śniadanie w cenie. Czysto, nowocześnie urządzone miejsce, mały ale przyjemny basen. Naprawdę gorąco polecam oba te miejsca, w zależności od zasobów portfela.

Processed with VSCOcam Obraz 759

Oryginalność Bali wśród innych wysp Indonezji polega na wyznawanej tu religii: hinduizmie. Figurki i miejsca kultu są wszechobecne, często w ciągu dnia można zobaczyć jak tubylcy  zanoszą małe ofiary do „kapliczek”. Czasem te koszyczki z kwiatami owocami, można zobaczyć później smutno stłamszone gdzieś i gnijące na ulicy, osaczone stadem much. Balinezyjskie wierzenia wywierają wpływ na atmosferę tej wyspy, która wydaje się być bardziej zrelaksowana, niż inne islamskie miejsca Indonezji. Uważam, że Indonezja jest generalnie tolerancyjnym miejscem dla wielu wierzeń i kultur ale na Bali jest zdecydowanie mniej tabu. Chociażby to, że dziewczyny chodzą tu w swobodnie bikini (na plaży), a chłopaki w shortach i bez koszulek. Processed with VSCOcam with c1 presetObraz 1549Processed with VSCOcam with g3 presetProcessed with VSCOcam with c1 preset Właśnie z tego powodu istnieje druga strona tej urokliwej wyspy….„Biali opanowali Bali” tymi słowami można podsumować sytuację expatów na tej wyspie. Po kilku miesiącach w takim mieście jak Bandung myślisz sobie: „jeju, ile tu białych ludzi!”. Oczywiście jest to najbardziej popularna turystycznie wyspa, szczególnie wśród australijczyków, dla których to miejsce jest wyjątkowo atrakcyjne cenowo. Mój kolega indonezyjczyk zaproponował mi taką grę kiedy będę na bali: „wypatrz australijczyka ubranego w top z napisem i logo „Bintang” ( indonezyjskiego piwa). To taki cyniczny żart z kiczowatej, przewidywalnej stylizacji popularnej wśród twz: aussies, przyjeżdżających na Bali aby zaszaleć jak nigdy. W porównaniu do ich kraju, tu piwo jest tanie, kluby bez selekcji, a jak jest się „białym” zasady można łamać do woli. W końcu sami Indonezyjczycy zawsze odpowiadają tak często gdy zastanawiasz się czy możesz coś zrobić czy nie: „ Spokojnie, przecież to Indonezja” ( czytaj: „ droga wolna”).

Kuta to turystyczny misz-masz restauracji, pubów, sklepów. Znajdziesz indonezyjskie i europejskie jedzenie. Indonezyjskie na pewno nie przebija tego w Bandung, ale jeśli Bali to twój pierwszy postój w Indo to nie wyczujesz różnicy.  Nie można odmówić kucie tego, że tętni życiem i kusi rozmaitością wrażeń choć…..niekoniecznie na wysokim poziomie 😉

Processed with VSCOcam with f2 presetProcessed with VSCOcam with c1 preset 1526871_10153645912105475_2069739297_n 1545704_10153645912380475_1850061260_n

Obraz 748 Kilka dni przed wyjazdem skontaktowałyśmy się z moim znajomym Matija. Tym samym, z którym leciałam z Berlina do Jakarty. Śmiałam się wtedy w myślach, machając mu na pożegnanie: “prawdopodobnie, widzę tego gościa ostatni raz”. Los płata figle. Matija przyjechał na Bali, wypożyczył samochód i zabrałyśmy się z nim na wycieczkę w głąb wyspy. Odwiedziliśmy Świątynię Goa Gajah. Świątyni samej w sobie mało, ot parę budowli, figurek, rzeźbiona skała. Cały kompleks za to usytuowany w fenomenalnym tropikalnym lesie, który zwiedzasz schodząc coraz niżej schodami, mijając wodospad, piękną roślinność, dziką przyrodę, starając się wytrzymać przeraźliwy upał i wilgotne powietrze. Można się poczuć jak w Parku Jurajskim. Totalny folklor: chodził za nami stary jogin ubrany na biało w turbanie na głowie, uśmiechając się od ucha do ucha i szczerząc żółte zepsute zęby oraz pozując specjalnie dla nas w najciekawszych pozach.

Obraz 813 Obraz 1873 Obraz 1897 Obraz 1914     Obraz 1893 Obraz 1918 Obraz 1919 Obraz 1917

Zależało nam aby na wieczór przed zachodem słońca zdążyć do Świątyni Tanah Lot. Jest to Świątyni położona na skale wśród fal. Dokładnie wyryta w skale. Niestety kolejny raz tłumy psują nastrój ale no cóż, my też jesteśmy częścią tej farsy, więc może ugryzę się w język. Fale rozbijające się o skałę, zachodzące słońce. Zostaliśmy pobłogosławieni, namaszczeni ryżem i kolorowym kwiatkiem ( za drobną opłatą oczywiście). Chmury zakryły nieco zachód słońca, ale po długim, męczącym dniu w upale, siedząc na klifie, sącząc koktajl z mango, zalewa cię błogość.

1525687_10153700000115475_1032141156_n999149_10153700000400475_2146257733_n1601280_10153700000940475_726298202_n

Kolejny dzień zwiedzania ominął mnie. Maria z Matija pojechali sami w nieznane, a ja zostałam w hotelu. Dokładnie, moczyłam się głowę na zmianę w basenie czy pod zimnym prysznicem. To był jedyny sposób żebym nie zwariowała od lekkiego udaru, który dostałam widocznie przez nieuwagę. Mimo ogromnego bólu głowy i mdłości, taki dzień chilloutu w naszym przyjemnym hoteliku pozwolił mi uporządkować mój nieprzerwany pęd myśli. Trochę tęsknię za Bali…..pozostało jeszcze wiele miejsc do odkrycia.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s